“Shared items” jako filtr informacji
Na blogu zespołu tworzącego ten popularny czytniki RSS można przeczytać iż jedną z ulubionych funkcji autorów tej aplikacji jest możliwość współdzielenia wpisów znajomym. Przyznam, że dla mnie jest to jednak z bardziej zbędnych funkcji czytnika o której potrafię zapomnieć na całe miesiące.
Źródło: http://antyweb.pl
One of the things that we love best about Reader is the ability to easily share interesting items with your friends. In fact, we like it so much that we’ve been adding bunches of new sharing features over the last year including choosing friends to share with, sharing with note and the sharing bookmarklet. But we quickly realized that one of the most important pieces of the sharing cycle was missing: the ability to have conversations with friends about all those shared items.
Źródło: http://googlereader.blogspot.com
Zaskoczyła mnie ta uwaga na Antyweb, ponieważ sam z lubością korzystam z funkcji dzielenia się treścią i wściekam się na ludzi, którzy tego nie robią. Wszystko sprowadza się do mojej idée fixe, czyli filtrowania treści w sieci. Chcę być na bieżąco z kluczowymi informacjami, ale przeglądanie dziesiątków kanałów rss jest czasochłonne i kłopotliwe. Funkcja udostępniania elementów z GR jest tu zbawieniem.
Z pomocą przychodzą korzystający z tej funkcji, którzy udostępniają interesujące – w ich mniemaniu – informacje. Jesli ich profil zainteresowań jest stosunkowo spójny i związany z moimi to otrzymuję interesujące mnie informacje bez potrzeby męczenia się z przeglądaniem rss, gdy po prostu nie mam na to czasu. Działa to jak tematyczny “nius blog”, który rzadko kiedy oferuje jakąś wartość dodaną, ale odsyła od razu do źródła – co w tym wypadku jest błogosławieństwem.
Możliwość umieszczania w feedzie udostępnionych elementów również własnych uwag jest tu raczej mało znaczące, ale może być miejscami przydatne funkcjonujac jak zubożony twitter, czyli umożliwiając wystrzelenie w przestrzeń jakiegoś krótkiego komunikatu do obserwujących feed – bo po zabawie tymi funkcjami sugerowanie, że to kolejne miejsce dyskusji uważam za poważne nadużycie. GR nie oferuje tu miejsca na głębszą dyskusję, tylko możliwość dzielenia informacji między osobami o podobnych zainteresowaniach, od pasjonatów jakiegoś tematu, aż po pracujących w jednej branży/firmie.
Jako uzupełnienie tematu gorąco polecam wpis Finding the Web’s Best Content – Do You Want it New or Trusted? z blogu Louisa Gray.