Poradnik WebWorkera

Gniewomir Świechowski

Tag ‘Gemius’

Kto na kim pasożytuje w sieci

jeden komentarz

Byłem zaszokowany nie mniej niż Grzegorz Marczak z Antyweb, gdy przeczytałem artykuł o internetowych „pasożytach” na serwisie Wiadomości24. Nie starczyło mi wcześniej czasu, aby skomentować sprawę „na gorąco”, lecz dzięki temu przeprowadziłem parę interesujących rozmów i nasunęło mi się przynajmniej kilka powodów, dla których tezy Pawła Nowackiego trzeba włożyć między bajki.

Pieniądze z reklamy

Serwisy „pasożytnicze”(wg Nowackiego) wyświetlają treści z innych witryn w ramkach, co według Marty Kramp z Gemiusa kradnie odsłony i użytkowników „nosicielowi”, bo są zaliczane na konto „pasożyta” ze względu na przyjęta metodologię badań. A jak - słusznie – twierdzi Marzena Wojciechowska, prawnik Izby Wydawców Prasy, wpływy z reklamy są najczęściej pochodną wyników danego serwisu znanych z Megapanelu PBI/Gemiusa.

Jednak biorąc pod uwagę, że dzięki „pasożytowi” zwiększa się zasięg „nosiciela”, a reklamy umieszczone na stronie wyświetlają się bez przeszkód, to atakowanie np. Wykopu czy Sfory jest podejściem „od d… strony”, bo prawdziwy problem leży w metodologii stosowanej przez Gemius, która zaniża statystyki „nosiciela” – GA nie powoduje takich „etycznych dylematów„. Jednak nawet nie zliczany przez Gemius ruch można monetyzować, co wyjaśnia w swojej odpowiedzi na zarzuty Pawła Nowackiego szef marketingu Wykopu Michał Białek:

Czytaj dalej »

Autor: Gniewomir Świechowski

4 lut 2009 o 5:00.

PBI, Gemius i – być może – zmiany na lepsze

bez komentarza

Właściciele spółki Polskie Badania Internetu (PBI) oraz członkowie Rady Badania Megapanel z ramienia PBI, wypracowali dokument, który wyznaczać ma kierunki badań internetu na najbliższe lata. Jednymi z najważniejszych postulatów, które wysuwa w nowym dokumencie spółka PBI, są: zmiana badania w ten sposób, aby było ono bardziej czytelne dla całego rynku reklamowego oraz dostosowanie metodologii badań polskiego internetu do światowych standardów. Nową generację badań powinna charakteryzować transparentność, uproszczona metodologia i krótszy (niż to było dotychczas) czas dostarczania wyników.


Źródło: http://www.internetstandard.pl

Gdyby nie wzmianka o „czasie dostarczania wyników” pewnie nie ruszyła by mnie ta informacja na tyle, aby wrzucić ją na bloga, ale Gemius przez dłuższy czas był dla mnie powodem rosnącej frustracji. Pierwsze kontakty ze statystykami Gemiusa w pracy wspominam ciepło, bo w około 30 min. można było się zorientować, czy materiał „się sprzedaje” vel „żre”, czy też nie wzbudza najmniejszego zainteresowania. Niestety, parę miesięcy później opóźnienie zaczęło sięgać 3 godzin, z czym dało się żyć – tak jak bez ręki, niezbyt wygodnie. Jak jest teraz nie wiem, ale co się namęczyłem to moje.

Gemius to w praktyce monopolista i czuje się pewnie, więc jestem bardzo ciekaw jak zareaguje na postulaty PBI. Obawiam się, że jeszcze przyjdzie mi się o tym przekonać.

Autor: Gniewomir Świechowski

1 lut 2009 o 3:25.

Kategorie: Aktualności,Internet.

Tagi: , .